niedziela, 2 grudnia 2012

Witajcie w 2012 roku!

Autor: wisienka | Data: 1 stycznia 2012r | Godzina: 19:59

Hej. ;) Nadszedł ten dzień. Mamy Nowy Rok! Nie wierzę, nie dowierzam i w ogóle żyję jeszcze sylwestrem.
Plany się oczywiście zmieniły w sylwestra. Tak na ostatnią chwilę. Tradycja tradycją w końcu pozostać musi. Otóż sylwester nie u mnie, a u Afika. Taty nie trze było długo prosić - odwiózł mnie. Zabawa była kosmiczna. :D Ja, Kasia, Afik. Najpierw obejrzałyśmy "Sale samobójców", bo niestety nie udało mi się przegłosować komedii. Może jakby chłopaki wcześniej przyszli, ale było jak było. Obejrzałyśmy. W czasie filmu zaczęłam pisać z Łukaszem. O matko! Jakie tam teksty padały. ^^ Sobie nawet nie wyobrażacie. Po filmie włączyłyśmy niekrytego krytyka na youtube, a później piosenki. Zaczęło się "niewinnie" od "Ai se eu te pego" i naszego tańca, później "The ketchup song", "Macarena" i skończyłyśmy na disco polo. W międzyczasie układ z piosenki "Ai se eu te pego" przeniosłam do "Got my mind set on you", a Kaśka mnie nagrała. Na szczęście usunęła. :D Oczywiście nasza SMS-owa rozmowa z Łukaszem, dzięki mnie, trwała dalej. O 23:30 przyszli chłopaki - Paweł i Andrzej. O północy wznieśliśmy toast zakupionym przeze mnie Piccolo. Taaa, otworzenie tego cudu do łatwych nie należy. :D Andrzej zdeklarował się, że on otworzy nie rozbijając żyrandola, okna, itp. Problemy pojawiły się już przy ściągnięciu folijki z korka. Jakby nie ja to Moje Maleństwo, Dziecko Drogie, Misiek, Słodziasek, Skarbulątko i tym podobne zdrobnienia używane przeze mnie w stosunku do Andrzeja, męczył by się z tym do rana. ^^ Później było już z górki. Toast i poszłyśmy z chłopakami na stadion obejrzeć pokaz fajerwerków. Było bosko. <3 Takie sylwestry to jest coś! Szkoda, że tylko raz w roku. ;)
Moje postanowienia są takie o. Ale przynajmniej tym razem są.
- Dobrze napisać test,
- Dobry wynik na świadectwie (utrzymanie średniej powyżej 5.0 albo chociaż to 5.0),
- Dostać się do wymarzonej szkoły (LO nr 1)
- Utrzymanie kontaktów z klasą gimnazjalną,
- Udana szesnastka ;D
- Dobre wrażenie w nowej szkole
I mam też jedno postanowienie, które za piernika nie wiem skąd się wzięło. Znaczy wiem... Ale ono jest głupie. Znaczy nie jest głupie...
- Zdobyć serce Andrzeja.
Po głębszych zastanowieniach doszłam do wniosku, że coś więcej do niego czuję, a to postanowienia wpadło mi do głowy ot tak. Ja nie wiem... Czasem mam wrażenie, że tez jestem dla niego kimś ważnym, kimś więcej... Pożyjemy zobaczymy. Było by miło jakby się spełniło, a jak nie - trudno. Mamy dobre relacje, a to zostanie napewno. :)
Pa. ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz