Co ja mam z tym "Hej. xd" ? No mniejsza z tym. ;D Lubię to!
Witam Was w nowiutkim, malutkim roczku 2011! Wczoraj pożegnaliśmy dziadzia - 2010 rok. No cóż... To dopiero początek. ;)
Tak w ogóle to dzisiejszej notki miało nie być. Nie planowałam jej kompletnie, ale skoro nie mam nic innego do roboty, to sobie pomyślałam, że fajnie jest się z Wami spotkać już pierwszego dnia.
Ogólnie to moje plany Sylwestrowe wzięły w łeb. Tak, tak jak już się pewnie domyślacie nie byłam na Sylwku u Kasi. Cóż... Zwaliła się do mnie rodzinka. Wujek, ciotka i kuzynka - to wystarczyło, aby siedzieć w domu i... I oglądać telewizję, gadać, grać w Scrabble, tańczyć, śpiewać, składać sobie życzenia i pić Tymbarka. Furorę zrobił oczywiście "Asterix i Obelix misja Kleopatra". Miałyśmy szczerze gdzieś koncert Sylwestrowy na Wrocławskim rynku^^ Najpierw leciały przeboje z mojej osobistej wieży stereo, a później zajęłyśmy się komedią. "Imperium Gwiazd" oglądałyśmy dokładnie w przerwie pomiędzy zakończeniem "Asterixa..." a północą. O północy tradycyjnie toast za Nowy Rok. Czy tam w naszym przypadku za Nowy, Stary i wesele wujka Bogdana. ^ Wznieśliśmy go tradycyjnie... Tymbarkiem. Co tam szampan? Nic nie umywa się do Tymbarka. I ten napis spod zakrętki "I co teraz?". No tylko pomyślcie: przeczytać taki napis o północy w Sylwestra. Bezcenne! A pod szampanem takiego nie znajdziesz. xd
Poza tym w Tymbarku nie stwierdzono procentów, a i tak daje kopa!
Słownik Nowoczesnego Polaka
Tymbark - bezalkoholowy napój niegazowany o działaniu dopalaczowym.
Co potwierdza tezę działania wspomagającego wydolność organizmu [ ;D ] Tymbarka? Wesele 2010. Do północy poszło bodajże 50 Tymbarków czy coś takiego. W każdym razie odwalało nam tak, że ciotka się pytała czy na pewno żadnych procentów nam nie dolewali. Tomek, w stu procentach pełnoletni kuzyn, zdjął z wódki karteczkę i zawiesił na naszym Tymbarku. Potwierdzenie tego, żebyście nie myśleli, że oszukuję, macie na tym zdjęciu. -> >KLIK< Możecie sobie powiększyć, poczytać napisy na kapslach, przeczytać karteczkę z "Wodą Ognistą". Wiem, że tutaj było jeszcze strasznie mało Tymbarków, ale to był dopiero początek. W momencie tym -> >KLIK< było już ich troszkę więcej, ale i tak to jeszcze było długo przed północą. Później już niestety zdjęć Tymbarkom nie robiłam. Za to mam śliczną świeczkę i dłoń mojego kuzyna równocześnie >KLIK< . Hasłem dni weselnych było "Tomek! Tymbark się skończył!" Oczywiście same nie wypiłyśmy 50 Tymbarków do północy. Pomagał nam w tym cały nasz stół. Z haseł układałyśmy przypadkowe opowiadanie.
No dobra. Kończę już o weselu. xd
Powysyłałam wczoraj o północy życzenia "Szczęśliwego Nowego 2011 Roku" i tylko dwie osoby mi odpisały! Skandal normalnie, skandal! Agnieszka i Sławek - jedyny dobrze wychowani ludzie. xdd No żartuje, żartuje. ;D
Ciągle mam wrażenie, że dziś jest niedziela, a jutro idę do szkoły. Głupie wrażenie. ^ xd
Już wkrótce zobaczymy co przyniesie nam rok.
baj ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz