Tak się nie mogłam zebrać do napisania i odwiedzenia blogów... Przepraszam Was, ale wiecie jak to jest. Znów zaczęła się szkoła, a poza tym mam "The Sims 2" i w ogóle jakiś totalny odjazd na ten temat. Na siłę szukam dla mojej Pauliny Dziwak męża! I znaleźć nie mogę, bo mieszka w Dziwnowie i cały czas do niej jakieś Ufoki przychodzą. Nie moje wina, nie? ;D
A tak poza tym? No cóż... Już od samego początku nas nauczyciele nie rozpieszczali. Niby zaraz po świętach, a zabrali się za nas jakbyśmy nie mieli w ogóle wolnego. Zaraz w poniedziałek pisałam test z polskiego "Stary człowiek i morze", ale poszedł mi całkiem dobrze. Pytania niebyły skomplikowane. W ten sam dzień byłam pytana z matematyki. Matematyca myślała, że mnie zagnie na materiale branym wtedy jak mnie nie było. Niestety nie udało jej się i chcąc nie chcąc musiała mi wpisać 5 z czego się bardzo cieszę.
Wtorek upłynął mi pod znakiem zdawania dialogu z anglika, ale z tym problemu nie było.
Dziś? Dzisiejszy dzień przechodzi wszelkie możliwości! Jak się to wszystko zaczęło? Niewinnie... Od pytania z geografii. Zapunktowałam - 5! Później? Sprawdzian z matematyki. Jego wyników nie jestem w stanie przewidzieć. Nie zdążyłam, jak wszyscy, z zadaniem 9, bo 4 było skomplikowane, ale matematyca powiedziała, że 9 będzie brać jako dodatkowe, bo skoro nikt nie zrobił to co? Ma wpisać wszystkim gorsze oceny? Przez to, że nie przewidziała, że lekcja ma TYLKO (albo AŻ) 45 min., a ona jak zwykle przyjdzie z opóźnieniem? No cóż... pozostawmy to bez komentarza.
Moje postanowienia na nowy rok? Aż wstyd się przyznać. Właściwie to nie robiłam postanowień. może poza jednym - zapomnę całkiem o Wojtku. W końcu mój horoskop też mi mówi, że za dużo myślę o byłym, a obok mnie może przejść wielka szansa miłości. Szkoda to zmarnować. :D
Skąd ten tytuł postu? Nie mam pojęcia. Tak mi się jakoś... Skojarzyło z dzisiejszym dniem.
Zastanawiałam się czy nie wprowadzić na ten blog "Słownika Nowoczesnego Polaka". Spodobało się Wam to moje tłumaczenie hasła? Nie chcę strzelić czegoś co będzie tu zawadzać, a mam kilka takich "tłumaczeń'' w zanadrzu.
Co nowego poza tym? To, że przed feriami nie będzie Choinki! Trudno, ale za to po feriach będzie jedna impreza za drugą. Za to przed feriami w piątek - Konkurs Kolęd i Pastorałek. BOMBA! Występuję, ale do wczoraj nie miałam jeszcze żadnej kolędy ani pastorałki. Dzisiaj już mam. Zaśpiewam "Znak pokoju" [ NIE Dody!! ], ale nie liczę na żadne miejsce. Nie będzie to dobrze wyćwiczone. Trudno. Skoro termin ustalają tydzień przed. Pff...
Druga impreza po choince? Walentynki! Bedą u nas organizowane Walentynki razem z dyskoteką - zapowiada się ekscytująco! My - jako klasa II - organizujemy coś takiego jak przedstawienie. Ileś tam chłopaków i ileś tam dziewczyn. Ja oczywiście będę nawijać coś o przyjaźni, że "Nie trzeba się kochać, ale można zostać w przyjaźni" - coś tego typu, tylko że w scenariuszu to ładniej brzmi. Poza tym My, jako dziewczyny, zaśpiewamy "Facet to świnia" . A co? Nam się też coś od życia należy! ;D Ja mam śpiewać jakiś romans rosyjski po rosyjsku. Nie znam jeszcze tekstu, melodię już trochę kojarzę. Do tego co prawda nie ma podkładu i muszę śpiewać acapella, ale mniejsza o to. To będzie boskie! Przynajmniej ludzie umrą ze śmiechu.
W poniedziałek konkurs z polskiego, we środę z angielskiego, a w piątek "Kolęd i Pastorałek". Super tydzień, nie? A później? A później ferie. ;D
Dzisiaj w autobusie siedziałam ze Sławkiem. ;D Ja idę, patrzę, wolne koło niego. Sławek się uśmiecha i mówi "zajęte. Specjalnie dla Ciebie" Ja w śmiech. A potem to już jakaś gadka raczej z marnym tematem, ale przynajmniej przez całą drogę. xd
To by było na tyle. Daję Wam sondę na zaakceptowanie albo odrzucenie pomysłu na "Słownik Nowoczesnego Polaka". Głosujcie! ;D >KLIK<
baj ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz