niedziela, 2 grudnia 2012

"Uwaga, ziemniak leci!" xD

Autor: wisienka.
Data: 27 sierpnia 2011r.
Godzina: 17:35

Już za 4 dni...
Codzienne wstawanie o wpół do siódmej rano. Wszystko na szybko, a później zapieprzanie na przystanek. Stresy przed kartkówkami, powtórzeniami, sprawdzianami i wreszcie testami kończącymi III gimnazjum. Staranie się o dobre stopnie, aby móc znaleźć się od września 2012 roku w dobrym liceum. Długie 10 miesięcy praktycznie bez czasu dla siebie. Długie? A może krótkie? Ten czas przecież tak szybko leci. Tak, tak... Tyle lat jestem w tej szkole. Osiem. I jeszcze tylko te 10 miesięcy. Ostatnie 10 miesięcy w TEJ szkole... Ostatnie 10 miesięcy z TĄ klasą... Ostatnie 10 miesięcy...
Trudno się będzie pożegnać. Tyle wspomnień, tyle chwil. Lepszych, gorszych dni... Ale razem. A w czerwcu? W czerwcu każdy pójdzie w swoją stronę i wszystko się skończy.
 Życie...

---

Hej. Widzę u siebie na blogu jakiś malutki zastój, ale to nic. ;) Miałam pisać wczoraj, ale jakoś nie mogłam się do tego nakłonić. Ale ze mnie leń. Masakra. xD

We środę wykopaliśmy resztę ziemniaków. U nas. U wujków jeszcze nie wszystkich są wykopane, ale już większość. To dobrze. xD W końcu ile można zbierać? Kopanie już tradycyjnie było wesołe. Tak, tak i nie ma w tym nic dziwnego. Jak jest dużo ludzi to musi być wesoło. Szczególnie jak tacie nie chce się iść z trzema ziemniakami na przyczepę tylko je tam rzuca, a ja krzyczę "Uwaga, ziemniak leci!!!". Wszyscy patrzą z ogromnym zdziwieniem na mnie, a później nad ich głowami przelatuje ziemniak. Na szczęście tata przeważnie trafia do celu. Ze mną mogłoby być gorzej. xD

Przedwczoraj była u mnie Justyna. Najpierw poszłyśmy na loda. Później poszliśmy (ja, Justyna, Weronika, Kubuś - bratanek Justyny, 6 mies.) na krótki spacer. A na samym końcu Justyna przyszła do mnie. Już bez Kuby i  Weroniki. xD Pogadałyśmy sobie, pośmiałyśmy się i poczytałyśmy opisy na GG, na których punkcie ostatnio dostałam dzikiej mani. Założyłam zeszyt "Opisy, cytaty, złote myśli" i tak właśnie to wszystko kolekcjonuje. Przydatne, nie powiem. Później troszkę się przestraszyłyśmy, bo zaczęło grzmieć, ale burzy nie było. I bardzo dobrze. Około 20:00 poszłam ją odprowadzić. Uwielbiam taki dni. <333

Upały są straszne. Szkoda, że lato tak późno sobie przypomniało, że są wakacje. Pod sam koniec. ^^

W poniedziałek idę do szkoły. Nie żartuję, na serio. Idę. Nie ma to jak telefon od nauczycielki, że koniecznie potrzebują mnie na akademii na rozpoczęcie roku szkolnego i bardzo proszą abym przyszła na próbę. -.- Mam tą całą akademię prowadzić. Super. Już nawet na wakacjach spokoju nie dają. Ale w sumie... To i tak ostatni rok. Ostatnia akademia na rozpoczęcie w Zespole Szkół.

Wczoraj w ogóle nie chciało mi się spać. Justynie też. I w ten oto sposób przegadałyśmy na GG do wpół do pierwszej w nocy. ^^ Bezcenne są takie momenty na wakacjach. Później, gdy nadejdą już dni szkoły, tego nie będzie "bo trzeba się wyspać..." :|

Wrzesień cieszy mnie tylko z jednego powodu. 4 września - pierwszy odcinek IV serii "Czasu Honoru". xD

pytajcie!

photoblog.

Pa. ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz