Autor: wisienka.
Data: 27 sierpnia 2011r.
Godzina: 17:35
Już za 4 dni...
Codzienne
wstawanie o wpół do siódmej rano. Wszystko na szybko, a później
zapieprzanie na przystanek. Stresy przed kartkówkami, powtórzeniami,
sprawdzianami i wreszcie testami kończącymi III gimnazjum. Staranie się o
dobre stopnie, aby móc znaleźć się od września 2012 roku w dobrym
liceum. Długie 10 miesięcy praktycznie bez czasu dla siebie. Długie? A
może krótkie? Ten czas przecież tak szybko leci. Tak, tak... Tyle lat
jestem w tej szkole. Osiem. I jeszcze tylko te 10 miesięcy. Ostatnie 10
miesięcy w TEJ szkole... Ostatnie 10 miesięcy z TĄ klasą... Ostatnie 10
miesięcy...
Trudno się będzie pożegnać. Tyle wspomnień, tyle chwil.
Lepszych, gorszych dni... Ale razem. A w czerwcu? W czerwcu każdy
pójdzie w swoją stronę i wszystko się skończy.
Życie...
---
Hej.
Widzę u siebie na blogu jakiś malutki zastój, ale to nic. ;) Miałam
pisać wczoraj, ale jakoś nie mogłam się do tego nakłonić. Ale ze mnie
leń. Masakra. xD
We
środę wykopaliśmy resztę ziemniaków. U nas. U wujków jeszcze nie
wszystkich są wykopane, ale już większość. To dobrze. xD W końcu ile
można zbierać? Kopanie już tradycyjnie było wesołe. Tak, tak i nie ma w
tym nic dziwnego. Jak jest dużo ludzi to musi być wesoło. Szczególnie
jak tacie nie chce się iść z trzema ziemniakami na przyczepę tylko je
tam rzuca, a ja krzyczę "Uwaga, ziemniak leci!!!". Wszyscy patrzą z
ogromnym zdziwieniem na mnie, a później nad ich głowami przelatuje
ziemniak. Na szczęście tata przeważnie trafia do celu. Ze mną mogłoby
być gorzej. xD
Przedwczoraj była u mnie Justyna. Najpierw
poszłyśmy na loda. Później poszliśmy (ja, Justyna, Weronika, Kubuś -
bratanek Justyny, 6 mies.) na krótki spacer. A na samym końcu Justyna
przyszła do mnie. Już bez Kuby i Weroniki. xD Pogadałyśmy sobie,
pośmiałyśmy się i poczytałyśmy opisy na GG, na których punkcie ostatnio
dostałam dzikiej mani. Założyłam zeszyt "Opisy, cytaty, złote myśli" i
tak właśnie to wszystko kolekcjonuje. Przydatne, nie powiem. Później
troszkę się przestraszyłyśmy, bo zaczęło grzmieć, ale burzy nie było. I
bardzo dobrze. Około 20:00 poszłam ją odprowadzić. Uwielbiam taki dni.
<333
Upały są straszne. Szkoda, że lato tak późno sobie przypomniało, że są wakacje. Pod sam koniec. ^^
W
poniedziałek idę do szkoły. Nie żartuję, na serio. Idę. Nie ma to jak
telefon od nauczycielki, że koniecznie potrzebują mnie na akademii na
rozpoczęcie roku szkolnego i bardzo proszą abym przyszła na próbę. -.-
Mam tą całą akademię prowadzić. Super. Już nawet na wakacjach spokoju
nie dają. Ale w sumie... To i tak ostatni rok. Ostatnia akademia na
rozpoczęcie w Zespole Szkół.
Wczoraj w ogóle nie chciało mi się
spać. Justynie też. I w ten oto sposób przegadałyśmy na GG do wpół do
pierwszej w nocy. ^^ Bezcenne są takie momenty na wakacjach. Później,
gdy nadejdą już dni szkoły, tego nie będzie "bo trzeba się wyspać..." :|
Wrzesień cieszy mnie tylko z jednego powodu. 4 września - pierwszy odcinek IV serii "Czasu Honoru". xD
pytajcie!
photoblog.
Pa. ;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz