niedziela, 2 grudnia 2012

It's the final countdown

Autor: wienka.
Data: 24 sierpnia 2011r.
Godzina: 12:31

Hej.Miałam napisać wcześniej, ale jakoś ciągle nie mogę znaleźć czasu. ^^ Nie wiem dlaczego. Może po prostu żyje ostatnimi dniami wolności? I nie łudźcie się, że nie wspomnę w tej notce o szkole. Wspomnę. =.=

Zacznijmy od tego, że 19 moja babcia miała imieniny. Nie obchodzi imienin, więc przyjęcia nie było, ale... No właśnie. xD Rano, kiedy wyjeżdżaliśmy do miasta przyszła pani Hania z kwiatkami i kartką od pani Danki. Gdy wróciliśmy z miasta w moje łapki wpadła ta właśnie kartka. O ludzie, komedia. xD Pani Danka odkryła w sobie niezwykły talent poetycki (taaaa. ehee! xD) i od pewnego czasu pisze wiersze. Wiersze? Raczej rymowanki. I właśnie taką rymowankę ułożyła dla mojej babci. ;> Było coś tam o kwiatach i o oczach mojego dziadzia, że są jak kwiaty. To miał być wiersz imieninowy czy wychwalanie oczu mojego dziadka? :D Nie wiem. W każdym razie nawet człowiek w depresji po przeczytaniu tego zacząłby się śmiać. Nie ma mocnych. xP
W mieście jak to w mieście. Dziadkowie cały czas kogoś spotykali i wdawali się w dyskusje, a ja stałam i spokojnie czekałam, kiedy skończą. Spotykali zbyt wiele znajomych jak na mój gust. -.-
Kupiłam sobie bluzę przez głowę. >KLIK< Jestem zadowolona z zakupu. :D

Ostatnio miałam manie na robienie zdjęć. Fotografowałam moje psy, kota, kwiaty, owoce i takie tam różne. xD Co się natrafiło a było ciekawym obiektem to sfotografowałam. Moje "dzieła" możecie oglądać na fbl, bo dodaje tam zdjęcia właśnie z tych sesji. Codziennie pojawia się nowe. ;D

Malowania mojego pokoju nie będzie. -.- Tata powiedział, że może mi pomalować/wyremontować pokój we wrześniu, ale ja nie wyraziłam zgody. We wrześniu to ja mam szkołę! Nie chcę tego całego burdeli, zamieszania, sprzątania... Trudno. Skoro mój pokój wytrzymał bez remontu już tyle czasu to do wakacji 2012 też wytrzyma. ^^

W poniedziałek był u nas odpust. ^^ Pogoda dopisała wyśmienicie. Było bardzo, ale to baaardzo ciepło. Na procesji to nawet za gorąco było. ;D Najważniejsze, że odpust się udał i fajnie było. O kramach się nie wypowiadam, bo nie korzystam z tego. -.- Cukierków nie trawię, a innych głupotek... Szkoda kasy. xD
Petardy mnie niesamowicie wkurzają. Krystian, mój sąsiad (za jakie grzechy?) i powakacyjny 'kot' (uczeń I gimnazjum) , strzela co chwile petardami, a moja Sonia się ich śmiertelnie boi. Szczególnie, że raz ten kretyn w nią tą petardą rzucił! ;x On nie myśli! Nie ma mózgu! Debil. :| Dostał opieprz i jeszcze cieszył jak głupi. Ja bym mu najchętniej wsadziła ta petardę w majtki. Ciekawe czy wtedy też by był taki happy. :/

W poniedziałek po południu była u mnie Afik. Najpierw degustowała moje ciasta. Stwierdziła, że bardzo dobre czyli czuję się wyróżniona. xD Później poszłyśmy, że niby to na loda, ale w sklepie remont. o.o Lody im się skończyły, a nowych im w tym dniu nie dowieźli. Obeszłyśmy się smakiem i poszłyśmy w stronę stadionu Kluska. I kogo zobaczyłyśmy? Damiana. xD Jechał razem z Adkiem i Owsikiem. Musieli po niego być, bo wątpię, żeby sam przyjechał z Ch. to B. ;> Później wróciłyśmy do mnie. Oglądnęłyśmy zdjęcia, które zrobiłam, a na samym końcu odprowadziłam Afika kawałek. ;] Uwielbiam takie dni. <333
Tylko, że mnie strasznie komary pogryzły. ;// Całe nogi w bąblach. ^^

Wczoraj rano kopałam ziemniaki. -.- Pierwszą turę dopiero. ^^ Wykopaliśmy szybko, bo było mało rządków. Dzisiaj mamy kopać resztę i ile tylko nie będzie burzy/padało. Ale gorąco dzisiaj jest niesamowicie. Ja nie wiem jak oni sobie wyobrażają zbieranie w taki upał. ;x Mam nadzieję, że się ochłodzi, a my pójdziemy zbierać o jakiejś normalnej, chłodnej godzinie.

Wczoraj był u mnie wujek. Razem z tatą oglądali mecz, a ja miałam komedię. ;> Przeżywali każde podanie jak mrówka okres.
"Podaj!", "No jak ty biegniesz.." , "No już, bij!", "No i znowu go samego zostawili. No chłopaki, tak nie można!", "Gol? Jak to możliwe...?"
Te ich emocje. xD A ja w swoim pokoju na swoim osobistym łóżeczku wręcz umierałam ze śmiechu. xD Cóż za kibice. ;D

I na koniec szara rzeczywistość. Do końca Wakacji zostało już tylko 7 dni.
'It's the final countdown...'
Nie chcę września! Nie chcę III gim. Nie chcę przystanka bez Łukasza, Sowy i Cytryny... ;( No dobra, rozstaję się z nimi tylko na 10 miesięcy, bo od następnego września już będziemy razem jeździć do J. do swoich szkół. ^^
Z jednej strony się cieszę, że już kończę ten Zespół Szkół i , że wreszcie pójdę do LO. Tylko, że mi ludzi będzie strasznie w czerwcu 2012 roku żal. ;( Trudno... Życie...
W III gim. najbardziej boję się testów. ;o Mam nadzieję, że jednak dobrze mi pójdą. Muszą, no, muszą!! Na dodatek dochodzi do nas ten cały Bzyku. Ech... ';/ Dam radę. To tylko 10 miesięcy. -.-

Ludzi od nas z klasy to chyba 1 września nie poznam. Patrycja zrobiła sobie kolczyk w brwi, Kamila ufarbowała się na blond. :| I tak zawsze była blondynką. -.- Z blondu na blond to chyba tylko po to, żeby być jeszcze większa idiotką niż jest. ;x A Andzia ostrzygła, w sumie to chyba lepiej powiedzieć, że się ogoliła, na chłopaka. o.o Wygląda jak... A szkoda gadać! Na ludzką głupotę nie ma bata. ;xx

photoblog.

Pa. ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz