niedziela, 2 grudnia 2012

Szczęśliwej drogi już czas...

Autor: wisienka.
Data: 15 lipca 2011r.
Godzina: 11:20

Hej. ^^Obiecałam, że kiedyś będzie mój własnoręcznie zrobiony szablon i co? I jest. xd Jak wam się podoba??

Piszę, bo się żegnamy. Nie, nie, nie! Spoko, spoko, nie na zawsze! Na tydzień, a dokładniej na 6 dni. A jeszcze dokładniej nie ma mnie w domu od 16 do 21 lipca włącznie.
*WARSZAWA*
Ale czy akurat w przyszły piątek coś nabazgram? Wątpię. Znając siebie będę odpoczywać pisząc na GG lub szwendając się tu i tam, bo sam fakt, że wróciłam dopiero co z Warszawy mnie nie zadowala. Postanowiłam w dzisiejszej notce się nie rozpisywać, bo nie mam zbytnio czasu. Kilka podstawowych informacji na temat wyjazdu i... rzecz biorąc chyba tyle.
Jedziemy trzema szkołami z trzech rożnych miejscowości. Z jednej znam część ludzi, ale nie wiem czy akurat ci pojadą. Jeżeli nie, to pozna się nowych, nie ma co narzekać. Z drugiej nie znam nikogo, czyli będą dopiero zapoznania, a z trzeciej jestem w składzie ja, więc jak wiadomo znam wszystkich. Od nas z klasy 6 osób. W tym ja - jedyna dziewczyna. Na szczęście jedzie Justyna (rok młodsza) z którą się przyjaźnię, więc jest gites. Oj, będą, będą w tej Warszawie się działy cuda, wianki. xd Szczególnie, że jeszcze nie wiemy, czy w tym samym schronisku nie będą ludzie z innych województw z tego samego programu. W każdym razie będą nowe znajomości, to na pewno. ;]

Program wyjazdu zapewnia nam biuro podróży, a koszty ponosi Unia Europejska, co oznacza tyle, że my za ten wyjazd i zwiedzanie Warszawy nie płacimy NIC! Czyli nie dość, że za darmo to jeszcze w miłym towarzystwie.
Opiekun? Pan Ś. Eeee... Wolałabym panią S. lub ewentualnie panią B., ale wyszło tak jak wyszło, no i trudno. Ale z gościem od informatyki/fizyki/matmy (jak ja się cieszę, że mam fizę z panem R.) nie będzie chyba źle. Szczególnie, że gość jest fajny... Tylko na wyjazdach, no ale przecież właśnie to jest wyjazd! :D
Zwiedzanie? 3 wejścia na 5 godz. do Centrum Nauki Kopernik (zajęcia) + Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Techniki, Muzeum Wojska Polskiego, Muzeum Olimpijskie, Cmentarz Powązki, Łazienki, Plac Defilad, Grób Nieznanego Żołnierza, Aleja Szucha, Pałac Kultury, Zamek Królewski, itd. Także się nazwiedzamy. :D Aha! I sejm chyba też wchodzi w to zwiedzanie. Wypowiedziałabym się coś na temat posłów, ale zauważyłam, że ostatnio obowiązuje "Myśl co mówisz", a nie chce mieć w domu CBŚ czy coś w tym stylu, więc zachowam swoje myśli dla siebie.^^
Nocleg? Schronisko Młodzieżowe "Syrenka". xdd

Yyy... Coś jeszcze? Tak. Nie mogę się zmieścić do jednej torby. -.- A nie mam innej... Trzeba będzie "podziałać" w tej sprawie na kilka jeszcze innych sposobów. xp Trzymajcie za mnie kciuki, żebym tym razem zmieściła buty, suszarkę i kosmetyczkę. ;] Muszę zmieścić!! xp

W tej tamtej sprawie, która Was pewnie interesuje: ze Sławkiem jestem nadal, ciągle, niezmiennie. ;*

Próbowałam zainstalować sobie GG w telefonie, ale jakoś mi to nie wyszło. Ale Justyna ma GG w fonie, co oznacza, że obie będziemy z niego korzystać. xd Także tego... xd

Wczoraj byłam na przedwarszawskim spacerze z Justyną i Agnieszką. Sklep i... no tak. Jak się już pewnie domyślacie - mama Sławka. Ale odkąd gościłam w swoim domu węża, to już mi nie przeszkadza jej widok za ladą. ;D Jak to mówią "strach ma wielkie oczy", ale mija, na szczęście... ;] Jeszcze na dodatek, nie wiem dlaczego, zaczęło mi tak w sklepie odpierniczać, że przez cały czas miałam banana przyklejonego do twarzy. Ale tak gorzej w 100% zrobiło mi się po wyjściu ze sklepu (czyli jak widać, gdy trzeba, umiem się opanować. Do pewnego stopnia xp). Jak to dobrze, że tego nie widziała moja "teściowa" (jak to mówią moi znajomi). xd Jeszcze by sobie pomyślała, że dziewczyna jej syna jest jakaś rąbnięta po całej linii. A tak to mam nadzieję, że twierdzi po prostu, że lubię się uśmiechać. A lubię! I to jak. :DD
Zakupiłam zeszyt, którego okładką Agnieszka podniecała się przez ok. 5 minut. No, ale w sumie racja. Okładka jest wyczepista. xp
Po co mi zeszyt? Kazali mam wziąć go do Warszawy na "notatki". xd A Ja mam też nadzieję, że spotkamy jakiegoś aktora. <3
Później oglądałyśmy u mnie moją sexi piżamkę w żabcie i prowadziłyśmy wielce inteligentną rozmowę przez GG z Adamem. xd Jednym zdaniem : dzień z górnej półki. :DD

Jak to dobrze, że do Warszawy jedzie Justyna. <3 Razem siedzimy w autobusie i razem mamy pokój. Jednak czasem mam to szczęście, że tam gdzie ja jadą też moi przyjaciele. ;**

Ok, ok. Kończę. <3 Miało być krótko, a wyszło jak zawsze. :D
Zostawiam Was ze starymi notkami na moim blogu - jak ktoś jest nowy, a mu się nudzi to może poczytać co tam się działo u mnie "kiedyś". Oraz z moim fotoblogiem. xd

photoblog.

Czekajcie cierpliwie mojego powrotu! Pa. ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz