niedziela, 2 grudnia 2012

Sweet sixteen.

Autor: wisienka. | Data: 31 marca 2012r. | Godzina: 17:34

Hej. ;) Wybaczcie, że robię takie przerwy w blogowaniu, ale wiecie jak to czasem bywa. A to ładna pogoda, a to leń, a to nauka... Ale nigdy ani o blogu, ani o Was nie zapominam. ;) Zacznę od tego, że bardzo dziękuję autorce bloga juleczka-julita za prezent. <3
23 marca skończyłam 16 lat. Imprezy nie było. Uznałam, że to nie ma sensu. Zachowam imprezowanie na osiemnastkę. ^^
W piątek byłam na jedynym dniu rekolekcji. Nudy, nudy, nudy + dziwny rekolekcjonista. Opowiadał nam o jakiś smokach i często zacinała mu się płyta. Ale nic, jakoś przeżyłam. Po południu wpadła Jasia na moje urodziny. Dostałam od niej pluszową, czerwoną poduszkę w kształcie serca "LOVE" (zobacz) i torebkę (zobacz). Poszłyśmy na spacer, a później oglądałyśmy 'Pamiętniki Wampirów'. Pomijając fakt, że później myślałam, że padnę jak wracałam sama koło tych krzaczorów, w ciemnościach i wydawało mi się, że ktoś za mną idzie, było genialnie. xD Nie ma to jak urojenia. ^^
Dziewczyny opowiadały mi, że mam szczęście iż nie było mnie na wcześniejszych dniach rekolekcji. Podobno naszego katechetę strasznie nosiło w co bardzo łatwo uwierzyć. Jego zawsze nosi. Cóż, taki jego porąbany charakterek.
W sobotę wpadły Afik z Kasią. Dostałam na urodziny naszyjnik (zobacz) i pierścionek (zobacz). Posiedziałyśmy, pogadałyśmy, zachowywałyśmy się jak dzieci i było miło. ;)
Razem z Jasią zamówiłyśmy sobie pierścionek a Avon'u (zobacz).
Usilnie próbuję sobie przypomnieć jakieś istotne dla mojego życia fakty minionego tygodnia, ale nic nie przychodzi mi do głowy. Zepsuła się pogoda niestety, ale mam nadzieję, że szybko wróci do wiosennej. Poza tym? Hmmm... We środę byłam na konkursie polonistycznym. Napisałam wszystko, a co będzie to się dopiero okaże.
We czwartek u nas był dzień spowiedzi. Zapamiętam sobie tego księdza do końca życia. Tak mi dobitnie pojechał po moim życiu jakbym co najmniej kogoś zabiła. Nie lubię takich spowiedzi. Na dodatek chwile zastanawiałam się czy w ogóle moje grzechy zostały odpuszczone, bo nie powiedział na ten temat ani słowa. -,-
W piątek porąbany sprawdzian z religii i latające zeszyty na kółku z fizy + po wf'ie widok Grześka w samych bokserkach. xD Ludzie, niech oni zamykają drzwi do swojej szatni albo przynajmniej niech się w przejściu nie przebierają. Przynajmniej niektórzy. xD
W szkole jak to w szkole. W sumie nauczyciele bardziej przejmują się naszym egzaminem gimnazjalnym niż my. Przeraża mnie trochę myśl, że to już niedługo, ale co mam zrobić? Jakoś to będzie. ^^ Uczę się tego, co powtarzamy w szkole. Nie przesiaduję nad książkami nie wiadomo ile. Ani mi się nie chce, ani nie uważam, że jakoś nauka 'wszystkiego na kupę' przyniesie szałowe sukcesy. Jakoś to będzie...
Już niedługo święta. Fajnie nawet. Ale żeby jakiś szał był to też nie powiem. W poniedziałek jadę na konkurs recytatorski, a później tylko wtorek, środa i wolne. Zaraz po świętach muszę kupić sobie 'strój na testy' tj. żakiet i czarne spodnie chyba, że jakaś spódnica wyjątkowo wpadnie mi w oko. Białą bluzkę mam więc czad. Widziałam za to zarąbiste czarne szpilki. <3 I tak coś czuję, że je kupię. --,
Maniakalnie oglądam 'Pamiętniki Wampirów', mam totalnego hopla na punkcie Ian'a Somerhalder'a, zaczytuję się w tomie 1 'Księgi wszystkich dusz' i jakoś mi to życie mija. ;>
Kończę to przynudzanie. Bye, Skarby. ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz