Data: 18 grudnia 2011r
Godzina: 14:51
Hej. ^^ Zapewne nikt z Was nawet nie domyśla się co oznacza to "słowo" z tytułu postu. Taaak, takiego słowa nawet nie ma, ale to już szczegół. W naszym języku oznacza to m.in. złość, smutek, wściekłość połączone z radością, oczekiwaniem i ogólnym zadowoleniem. Dwie sprzeczności. Dokładnie takie same jak moja osobowość.
Jak widać wystrój bardziej zimowy, choć nie świąteczny, ale baaardzo pozytywny. :D
Uświadamiam, że apel wyszedł. Jakoś, bo jakoś, ale wyszedł. Chyba to można by zaliczyć jako cud, ale mniejsza o to. W niedzielę była u mnie ciocia, co mniej więcej (biorąc pod uwagę również mikołajkową wizytę babci) oznacza, że w święta będę zamulać w domu. ;x Cudnie. Kevina samego w domu czy tam w Nowym Jorku, czy gdzie go tam jeszcze indziej wywieje, oglądać nie mam zamiaru, bo już mi się nawet śmiać z tego nie chce. Fantasy nie lubię, więc w święta chyba telewizora włączać nie będę, ale jakoś to przeboleję. Mam zapas filmów (patrz: komedie romantyczne) na kompie i pierwszy sezon "Pamiętników Wampirów" to może dam radę.
A tak w ogóle to chora byłam. Tadam! ;| Nie jakoś poważnie, bo z wizyty u lekarza wynikło, że ani nie mam anginy, ani zapalenia gardła, więc jestem happy. Gardło mnie już przestało boleć więc sukces. ;> Czyli jutro do szkoły. huehuehuehuehue. xD Wigilia klasowa przeniesiona z poniedziałku na wtorek. Nie może mnie ominąć szczególnie, że to już ostatni rok z TĄ klasą w TEJ szkole.
We środę moi "kochani" koledzy z klasy wkurzali mnie na polskim. ^^ Dostałam liścik, a w zasadzie Walentynkę (14 grudnia to chyba nie 14 lutego, ale mniejsza z tym...), że niby to to od Grześka. Taaa, eheee. A jakie wyznania tam były. Od razu odpisałam na ten liścik tekstem "Spadaj Mateuszu na spółkę z Adrianem", co absolutnie nie oznaczało końca tej jakże przemiłej konwersacji listownej. -.- Tak, to było fascynujące, nie ma co. Jeszcze Olka stwierdziła, że chłopaki to się może i śmiali, ale ona ma wrażenie, że Grzesiek się rzeczywiście we mnie zabujał. Hahahaha. ^ Eheeeem, jaasne. Ale tak poza tym to szans u mnie nie ma więc raczej mało mnie to interesuje. ;x Tak, wiem, okrutna jestem. xD
Wyniki próbnego testu gimnazjalnego są zadowalające. Oprócz matmy... 94% - polonistyczny, 93% - historyczny, 88,5% - przyrodniczy, 75% - j. angielski na poziomie podstawowym(z rozszerzonego wyników jeszcze nie ma), 55%- matematyka. Matme zawaliłam na całego, a z angielskiego mogło być lepiej, ale to dopiero próbne więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. ;D
Odebrałam wreszcie telefon z numeru, który dzwonił do mnie już od dawna. I okazało się, że to po pierwsze nie do mnie, a po drugie chyba ktoś podał błędny numer, bo nie znam żadnej Barbary Krukówny czy jak jej to tam było. ^^
We czwartek oglądnęłam 4 odcinki "Pamiętników Wampirów". Serial różni się od książki, ale jest super. W piątek obejrzałam 3 dzięki czemu jestem przy 7. --,
Och, ach...
♥ IAN SOMERHALDER ♥
Mam wrażenie jakbym się zmieniła trochę. Wiem, że patrząc na mnie to jest niby nierealne, ale jednak. Nie to, żebym się przestała śmiać tak jak dawniej i miewać głupawki, ale patrzę na świat inaczej niż jeszcze np. w tamtym roku. Może wydoroślałam? Co prawda życie już wcześniej dało mi do zrozumienia, że nie mogę być dzieciakiem, ale teraz jestem jeszcze inna. Inna, ale zawsze pozytywnie nastawiona do świata. ;D To się nie zmieniło. Patrzę tylko trochę inaczej na niektóre sprawy. Może to i lepiej...A odpowiadając na pytanie co dostałam na szkolne Mikołajki odpowiadam : szal, kolczyki, naszyjnik, świecznik z zapachową świeczką, figurkę bałwana i ramkę na zdjęcie. ^^
Doszła do mnie wiadomość, że babcia ma dla mnie prezent pod choinkę. Może tym razem to nie skarpetki. ;x
Mam totalną manię na "Pamiętniki Wampirów", Iana Somerhaldera <3 i disco polo. Yeaaaaaaah! Kto powiedział, że ludzie w III gimnazjum są normalni? xD
W domu świąt jeszcze ani nie widać, ani nie słychać. Trzeba będzie to szybko zmienić.
photoblog.
Pa. <33
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz