Autor: wisienka. | Data: 23 stycznia 2012r. | Godzina: 20:04
Hej.
Trwają u mnie znowu próbne testy gimnazjalne, ale daję radę. Nie jest
źle. Dzisiaj napisałam humanistyczny, jutro z przedmiotów ścisłych, a
pojutrze z angielskiego. Ale to tylko próbny, więc luzik.
W sobotę
byłam na spotkaniu z projektu. W czasie przerwy wypisałyśmy na sercu
walentynkowym życzenia. Ja oczywiście machnęłam dla Andrzeja od
"Walentynki". ;D A później jak czekałyśmy na mojego tatę, to
wydeptałyśmy z Jasią serce i kwiatki na śniegu oraz rzucałyśmy śnieżkami
w dziuplę. Tak, dzieci. --,
Wczoraj byłam na koncercie, na którym
zresztą występowałam. Zaśpiewałam "Kolędę dla nieobecnych" i "Jezus
Malusieńki". Wszystko wyszło, więc jest git. ^^
Z Andrzejem to tak
mniej więcej jak było, tylko, że widać, że to coś więcej niż tylko
przyjaźń. Lepsze cyrki, bo już nawet nauczyciele zaczynają coś
spekulować i podejrzewać, że my to już nie tylko przyjaciele. xD
Pewnie
słyszeliście o ACTA. Ciągle dręczy mnie myśl czy blogi też będą przez
to usunięte. Mam nadzieję, że nie. Przecież gdzie ja będę żyła, gdzie
zapisywała swoje przeżycia? Tyle wpisów i nagle wszystko ma zniknąć? Nie
może! ACTA to zło. Jak to zostanie podpisane, to zniknie wszystko.
Facebook, nk, youtube, wikipedia, kwejk, demotywatory, mistrzowie,
studentpotrafi, wyciagamikarteczki... Wszystko! Czy internet będzie miał
jakikolwiek sens? Nie! Do tego kontrolowane rozmowy gg. Nie, to
paranoja, bezsens...
Liczymy na to, że jednak do tego nie dojdzie.
Chociaż im bliżej 26 stycznia coraz mniej wierze w to, że jednak ACTA
nie będzie... Nie chcę kończyć blogowania. ;< Włożyliśmy w nasze
blogi tyle pracy. Staramy się aby były coraz lepsze. Prowadzimy w nich
pamiętniki z myślą o tym, że kiedyś z chęcią powrócimy do tych wydarzeń,
które w danym momencie są dla nas ważne. Nie mogą nam tego zniszczyć!
Nie... To się nie może stać! Może to głupie, ale szkoda mi tego
wszystkiego. Bloga i Was. Nie wiem czy mam się z Wami żegnać, czy po 26
stycznia się jeszcze zobaczymy....
Miejmy nadzieję, że za kilka dni, tygodni będziemy się śmiać z tej naszej paniki. I oby się na śmiechu skończyło...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz