niedziela, 2 grudnia 2012

I niech stanie w miejscu czas...

Autor: wisienka.
Data: 11 sierpnia 2011r.
Godzina:

Hej.^^ W tytule fragment piosenki Video - Środa, czwartek. Lubie tę piosenkę. <3

I po odpuście parafialnym.^^ Rano się jakoś zwlokłam z łóżka i, o dziwo, byłam wyspana! ;o Sama siebie nie poznaje... Po mszy pojechaliśmy do babci. ;> Posiedzieliśmy sobie, pogadaliśmy, a później wróciliśmy do domu. Zarobiłam 50 zł. "na odpust". xd Ostatnio przemyślałam czy coś mi trzeba jeszcze z ciuchów i, owszem, przyda mi się coś z długim rękawem, bo nie mam. xd Jak pojadę do miasta to sobie coś kupię. :D

W nocy z przedwczoraj na wczoraj, tj. z wtorku na środę, obraziłam się na Marcina. ;x Przepraszał mnie chyba do północy. Wreszcie mu napisałam, że się zastanowię.^^ Wczoraj jak wróciłam od babci miałam 3 wiadomości w tym 2 od niego z ponownymi przeprosinami i prośbą, żebym cokolwiek mu odpisała. Odpisałam, że po długim zastanowieniu mu wybaczam. Ale serio, uwierzcie mi, że miałam się za co na niego obrazić. ;<

Po południu przyjechała Kasia i... Marcin. :D Przyszli po mnie i poszliśmy się przejść. Jakieś 2 godziny siedzieliśmy w przystanku. ;x I mieliśmy również inne ciekawe spotkania. :D Najpierw przyjechał na skuterze Adam i po objechaniu kilkakrotnie przystanka zatrzymał się, i zaczął z nami gadać. Pogadał chwilkę i pojechał. Wreszcie, jak już postanowiliśmy zmienić miejsce rozmów, poszliśmy w stronę sklepu/świetlicy. Najpierw staliśmy chwilę pod domem Justyny, żeby ta do nas dołączyła, ale napisała mi, że nie wyjdzie, bo jest Kasia. A one się nie lubią. -.- A ja straciłam całą kasę na esy do niej. :| No trudno. Idziemy, idziemy a tu Owsik jedzie. o.o Zapoznałam ich ze sobą: "Marcin to jest Marcin. Marcin to jest Marcin". xd Po czym Marcin stwierdził, że Marcin ma zajebiste imię. xp Za dużo tych Marcinów. :o
Pod świetlicą spotkałyśmy Aśkę i Marzenę, które to zjadły nam nasze 3BIT-y. xdd
Później odprowadzili mnie do domu i miłe popołudnie/wieczór się skończyło. ;>

Ognisko klasowe, na którym to mnie nie było, było przymulaste. W sumie było 10 osób. Przez pierwszą godzinę rozpalali ogień (o.o) po czym, gdy już upiekli kiełbasy i je zjedli, stwierdzili, że jest nudno i się rozeszli. ;x Fascynujące...^^ Wiedziałam, że tak będzie. :|

U mnie żniwa się już kończą, a właściwie to dzisiaj się już skończyły. Zawiewa mi jesienią już, ech. :// A o tym, że szkoła już za równe 3 tygodnie nawet nie chcę myśleć... -.- Byle skończyć III gim. i dostać się do LO, bo tej mojej teraźniejszej szkoły już nie mogę znieść. Będę w tym roku szkolnym odliczać miesiące/tygodnie/dni do tego wymarzonego momentu ukończenia szkoły... Jak to dobrze, że to już ostatni rok.

W grudniu br. kończy mi się umowa z T-Mobile i przenoszę się do Orange, chociaż tata próbuje mi to wybić z głowy. -.- Daremne jego starania. :D Większość ludzi (a wszyscy ci, z którymi się kumpluje) mają z Orange. Wykupie pakiet SMS-ów i mogę pisać, a nie tak, że nikt do mnie i ja do nikogo. :| Chociaż w sumie mam z deczka rozdwojenie, bo teraz znowu niektórzy mają z Heyah. No, kurde, no. Już nie wiem co mam zrobić. Chyba jednak Orange. ^^ Na pewno wiem jedno - w T-Mobile nie zostanę, bo mi się nie opłaca. A tata co ma do gadania. xp Kończy mi się umowa prawie na święta Bożego Narodzenia, to sobie zażyczę starter z Orange pod choinkę. :D Raz w roku się ma spełniać marzenia innych, nie? Taki jest w końcu ten zasrany obowiązek św. Mikołaja. xp

Wam też się czasem tak onet zacina? Że nie chce wejść blog/komentarz/notka? ;/ Wkurzające. -.-

Znalazłam w swojej szufladzie starter z Heyah, który kupiłam sobie wieki temu. xD W sumie dopiero teraz mi się przydaje. Jak na razie piszę z Justyną, Marcinem i Łukaszem, a będę jeszcze z Agnieszką. ;* Czasem przydaje się coś znaleźć w najmniej oczekiwanym momencie. c:

Dzisiaj popołudnie i wieczór spędziłam z Justyną. <3 Dowiedziałam się, że Marcin zakochał się w Kasi. o.o Szok! Widzieli się raz (wczoraj), piszą z sobą od tygodnia i od razu " - I love you! - I love you, too! " (?) ;/ Coś mi się nie wydaje, żeby to była "aż taka miłość". I nie jestem zazdrosna! Bo o co? Przecież on mi się nawet nie podoba. Raczej mi go żal, bo... Kasia jest raczej taka... Niestabilna. Bawi się, a nie myśli co czuje druga osoba.^^
A z Justyną zeżarłyśmy dwa lody (*.*) i ogadałyśmy się. I pisałyśmy jeszcze esy z Łukaszem. :D Tiaa, stałyśmy koło jego domu, ale esy. ;> Później nas mijał Sowa (Mateusz). Mignął nam lampą, a później taki uśmiech. Poczułyśmy się wyróżnione. Lubimy go. ;** Ale ja się z nim na rok rozstaje. ;< On I LO, a ja III gim. Za to za rok od nowa. xd Wybieram się do tego samego LO co on. :DD Ja z nim lubię gadać, a i z autobusu zawsze idziemy/szliśmy/będziemy szli razem, bo mieszkamy niedaleko siebie. xp

Niektórzy mi mówią, że nie wyglądam na te moje 15 lat. o.o Serio?? >KLIK< , >KLIK<, >KLIK<

photoblog.

Pa . ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz