Autor: wisienka.
Data: 11 sierpnia 2011r.
Godzina:
Hej.^^ W tytule fragment piosenki Video - Środa, czwartek. Lubie tę piosenkę. <3
I
po odpuście parafialnym.^^ Rano się jakoś zwlokłam z łóżka i, o dziwo,
byłam wyspana! ;o Sama siebie nie poznaje... Po mszy pojechaliśmy do
babci. ;> Posiedzieliśmy sobie, pogadaliśmy, a później wróciliśmy do
domu. Zarobiłam 50 zł. "na odpust". xd Ostatnio przemyślałam czy coś mi
trzeba jeszcze z ciuchów i, owszem, przyda mi się coś z długim rękawem,
bo nie mam. xd Jak pojadę do miasta to sobie coś kupię. :D
W nocy
z przedwczoraj na wczoraj, tj. z wtorku na środę, obraziłam się na
Marcina. ;x Przepraszał mnie chyba do północy. Wreszcie mu napisałam, że
się zastanowię.^^ Wczoraj jak wróciłam od babci miałam 3 wiadomości w
tym 2 od niego z ponownymi przeprosinami i prośbą, żebym cokolwiek mu
odpisała. Odpisałam, że po długim zastanowieniu mu wybaczam. Ale serio,
uwierzcie mi, że miałam się za co na niego obrazić. ;<
Po
południu przyjechała Kasia i... Marcin. :D Przyszli po mnie i poszliśmy
się przejść. Jakieś 2 godziny siedzieliśmy w przystanku. ;x I mieliśmy
również inne ciekawe spotkania. :D Najpierw przyjechał na skuterze Adam i
po objechaniu kilkakrotnie przystanka zatrzymał się, i zaczął z nami
gadać. Pogadał chwilkę i pojechał. Wreszcie, jak już postanowiliśmy
zmienić miejsce rozmów, poszliśmy w stronę sklepu/świetlicy. Najpierw
staliśmy chwilę pod domem Justyny, żeby ta do nas dołączyła, ale
napisała mi, że nie wyjdzie, bo jest Kasia. A one się nie lubią. -.- A
ja straciłam całą kasę na esy do niej. :| No trudno. Idziemy, idziemy a
tu Owsik jedzie. o.o Zapoznałam ich ze sobą: "Marcin to jest Marcin.
Marcin to jest Marcin". xd Po czym Marcin stwierdził, że Marcin ma
zajebiste imię. xp Za dużo tych Marcinów. :o
Pod świetlicą spotkałyśmy Aśkę i Marzenę, które to zjadły nam nasze 3BIT-y. xdd
Później odprowadzili mnie do domu i miłe popołudnie/wieczór się skończyło. ;>
Ognisko
klasowe, na którym to mnie nie było, było przymulaste. W sumie było 10
osób. Przez pierwszą godzinę rozpalali ogień (o.o) po czym, gdy już
upiekli kiełbasy i je zjedli, stwierdzili, że jest nudno i się rozeszli.
;x Fascynujące...^^ Wiedziałam, że tak będzie. :|
U mnie żniwa
się już kończą, a właściwie to dzisiaj się już skończyły. Zawiewa mi
jesienią już, ech. :// A o tym, że szkoła już za równe 3 tygodnie nawet
nie chcę myśleć... -.- Byle skończyć III gim. i dostać się do LO, bo tej
mojej teraźniejszej szkoły już nie mogę znieść. Będę w tym roku
szkolnym odliczać miesiące/tygodnie/dni do tego wymarzonego momentu
ukończenia szkoły... Jak to dobrze, że to już ostatni rok.
W
grudniu br. kończy mi się umowa z T-Mobile i przenoszę się do Orange,
chociaż tata próbuje mi to wybić z głowy. -.- Daremne jego starania. :D
Większość ludzi (a wszyscy ci, z którymi się kumpluje) mają z Orange.
Wykupie pakiet SMS-ów i mogę pisać, a nie tak, że nikt do mnie i ja do
nikogo. :| Chociaż w sumie mam z deczka rozdwojenie, bo teraz znowu
niektórzy mają z Heyah. No, kurde, no. Już nie wiem co mam zrobić. Chyba
jednak Orange. ^^ Na pewno wiem jedno - w T-Mobile nie zostanę, bo mi
się nie opłaca. A tata co ma do gadania. xp Kończy mi się umowa prawie
na święta Bożego Narodzenia, to sobie zażyczę starter z Orange pod
choinkę. :D Raz w roku się ma spełniać marzenia innych, nie? Taki jest w
końcu ten zasrany obowiązek św. Mikołaja. xp
Wam też się czasem tak onet zacina? Że nie chce wejść blog/komentarz/notka? ;/ Wkurzające. -.-
Znalazłam
w swojej szufladzie starter z Heyah, który kupiłam sobie wieki temu. xD
W sumie dopiero teraz mi się przydaje. Jak na razie piszę z Justyną,
Marcinem i Łukaszem, a będę jeszcze z Agnieszką. ;* Czasem przydaje się
coś znaleźć w najmniej oczekiwanym momencie. c:
Dzisiaj
popołudnie i wieczór spędziłam z Justyną. <3 Dowiedziałam się, że
Marcin zakochał się w Kasi. o.o Szok! Widzieli się raz (wczoraj), piszą z
sobą od tygodnia i od razu " - I love you! - I love you, too! " (?) ;/
Coś mi się nie wydaje, żeby to była "aż taka miłość". I nie jestem
zazdrosna! Bo o co? Przecież on mi się nawet nie podoba. Raczej mi go
żal, bo... Kasia jest raczej taka... Niestabilna. Bawi się, a nie myśli
co czuje druga osoba.^^
A z Justyną zeżarłyśmy dwa lody (*.*) i
ogadałyśmy się. I pisałyśmy jeszcze esy z Łukaszem. :D Tiaa, stałyśmy
koło jego domu, ale esy. ;> Później nas mijał Sowa (Mateusz). Mignął
nam lampą, a później taki uśmiech. Poczułyśmy się wyróżnione. Lubimy go.
;** Ale ja się z nim na rok rozstaje. ;< On I LO, a ja III gim. Za
to za rok od nowa. xd Wybieram się do tego samego LO co on. :DD Ja z nim
lubię gadać, a i z autobusu zawsze idziemy/szliśmy/będziemy szli razem,
bo mieszkamy niedaleko siebie. xp
Niektórzy mi mówią, że nie wyglądam na te moje 15 lat. o.o Serio?? >KLIK< , >KLIK<, >KLIK<
photoblog.
Pa . ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz