niedziela, 2 grudnia 2012

Białymi nićmi szyte.

Autor: wisienka.
Data: 8 sierpnia 2011r.
Godzina: 12:45

Hej.^^ Co do tego mojego tematu... Mój humor jest zmienny. W dzień jest wszystko OK, a wieczorami bywa różnie. Często płaczę chociaż nie chcę. To jest silniejsze ode mnie. Ale pozwolicie, że dzisiaj skupię się na innym temacie, dobrze?

We czwartek spacerowałam sobie z Agnieszką. Praktycznie rzecz biorąc chyba zrobiłyśmy ok. 20 km. xD Albo i więcej. Wyszłyśmy koło kościoła jak prawie się msza kończyła. Dobrze, że Agnieszka mieszka blisko, to poszłyśmy do niej zanim ludzie powychodzili z kościoła. Mijali nas tylko ministranci. Fajnie było. Gadałyśmy o różnych głupotach i szybko nam czas zleciał.^^

Od kilku dni cały czas trafiam na godziny typu: 09:09, 10:10, 14:14, 16:16, 18:18, 22:22, itd. Wczoraj trafiłam na te godziny chyba 5 razy, przedwczoraj chyba z 7, w piątek tak samo i wcześniej też. Dzisiaj już 2 razy tak miałam. xD Ktoś intensywnie o mnie myśli, hahaha. ;p
A moja kuzynka stwierdziła, że mam takie godziny, bo patrze na zegarek tylko wtedy jak taka godzina jest. Że mam to wyliczone. O.O Taaa... Ehe... Ciekawa jestem jak ja to niby obliczam, bo nie wiem. (?) x.x

W sobotę byłam w mieście. Kupiłam sobie 3 zeszyty, długopis i korektor w myszce, i zapłaciłam 20 zł! ;oo Zdzierstwo! Za takie całe nic aż tyle? W głowie się nie mieści to wszystko już. :o
Później wzięłam swój ukochany piórnik imieniem Trąbuś. xD Wyprałam go, a później doszyłam mu ucho, które naderwał mu Owsik jak chciał mi go zabrać. ^^ Bo tak nawiasem mówiąc, to Trąbuś jet słoniem. ;D Teraz mój piórnik wygląda jak nowy. Czeka na wrzesień. A wygląda tak: >KLIK< , >KLIK< .

Wczoraj się przynudzałam. Dopiero wieczorem babcia uświadomiła mi, że dla mnie jeszcze nie wymyślili takiego zawodu, w którym chciałabym pracować. Racja. ^^ W roku szkolnym 2011/2012 piszę test gimnazjalny. Muszę dokładnie sprecyzować już plany kim chcę być, aby dobrze wybrać profil w liceum. Tematyka musi być taka jaką później chcę mieć na studiach. No dobra, niby chcę być lekarzem. Chcę czy nie chcę? Już sama nie wiem... Babcia mi wczoraj wymieniała : nauczyciel - nie, historyk - nie, zakonnica - nie, tłumacz - nie, księgowa - nie, bankier - nie, kucharz - nie, fryzjerka - nie, agroturystyka - nie, prace fizyczne - nie, dziennikarstwo - nie, notariusz - nie, prawnik - nie, sędzia - nie, policjant - nie. Nic mnie z tych rzeczy nie interesuje... Papierów nienawidzę i w nich siedzieć na pewno nie będę.^^ Chyba jednak zostanę przy profilu biol/chem i później medycynie. To mnie jednak najbardziej interesuje z tego wszystkiego.^^

Dzisiaj pogoda jest normalnie suuuper. Leje i brzydko. -.- Jedynym pocieszeniem jest chyba to, że nie leje cały czas.^^ Oby po południu nie lało, to się spotkamy z Justyną. <3 Już się spisałyśmy na ten temat. :D W domu to ja nie wysiedzę. ;P

Miało być dzisiaj ognisko klasowe, ale, że pogoda jest jaka jest, to nie ma. I tak bym nie poszła. Po pierwsze nie mam ochoty, a po drugie najlepszych i tak nie będzie, bo albo się im nie chce, albo ich nie ma w domu. Pfff... Jednak twierdzić muszę, ze jestem "za" ogniskiem, bo gdybym się wypowiedziała "przeciw", to po mnie by było. --,

Podoba mi się to zdjęcie : >KLIK<

Pytajcie mnie o co chcecie! Menu -> Pytaj!

photoblog.

I taki mały komunikat jeszcze. Łatwiej mi będzie Was informować o nn przez gg. Piszcie do mnie : 4297691. I podajcie mi z jakiego jesteście bloga. Jeżeli nie chcecie, to ok, będę informować też zwyczajnie, ale nie zawsze. Piszcie więc jeśli chcecie być informowani! :D

Pa. ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz