Hej. xd
Notka na maxa szybka, bo dręczy mnie jedno i muszę to zapisać. Może kiedyś będę się z tego śmiać? Mianowicie inteligentne pytanie Oli : "Między Tobą a Andrzejem to miłość czy przyjaźń?" Przytkało mnie? Tak jakby. Miłość? Z mojej strony nie. Chyba nie... Z Andrzeja? Nie wiem. Chociaż niektórzy kombinują pięknie. Ale ten Sławek! Dziewczyny zaczęły się pytać czy mi się podoba i w ogóle. No brzydki nie jest. Coś w nim jest. Teraz cały czas o nim myślę. I nie przyczyniły się do tego tylko Andrzejki! W ogóle się do tego Andrzejki nie przyczyniły. Od pewnego czasu fajnie jest nam ze sobą pogadać, pośmiać się (no choćby na tych Andrzejkach) Jak wychodzę z szatni on się do mnie uśmiecha, przepuszcza mnie w drzwiach. Dzisiaj było tak samo. Serdeczny uśmiech i w ogóle. Fajnie się czuję w jego towarzystwie. Myślę, że On w moim też, bo mnie nie unika a to już jest plus. Muszę z tym chwile pobyć, bo już nie wiem co czuje. Miłość? Nie... Ale na pewno jakaś głębsza znajomość i to od dłuższego czasu. Jak to powiedziała Agnieszka "Trzeba poczekać jak to się rozwinie" I jak ja dodałam "Albo się rozwinie, albo nie. Czy tak, czy tak i tak będzie dobrze..."
Ostatnio zdziwaczałam. Fajnie mi bez chłopaka. Mam "luz i wolną rękę do flirtu". Nie tęsknie za swoim ukochanym, nie szukam na siłę, bo na siłę się nie da. A za Wojtkiem? Jeszcze miesiąc temu tęskniłam, a teraz już nie. Już nie potrafię...
Zdziwaczałam! Nie chcę mieć chłopaka, bo wolę mieć przyjaciół! Ale jak ktoś ma chłopaka to mnie skręca.
"Kurde! Dlaczego ja nie mogę? Dlaczego!?"
Co z Andrzejem - przyjaźń. W nim chcę mieć niezłomnego przyjaciela! Co ze Sławkiem? Nie wiem... Tutaj jestem bezradna... "Co będzie będzie dobrze!"
Jestem wkurzona, bo tata czyścił komputer i usunął mi GIMP-a! Muszę go ściągać i instalować na nowo. Uch! A poza tym jestem wkurzona na wychowawczynię i jej głupi pomysł dzisiejszego dnia! Wczoraj kazała nam się nauczyć na dziś słówek "Najlepiej wymawiać, bo będzie pytać". No i się nauczyłam wymawiać (jak większość czyt. prawie wszyscy), a jak ja się nauczę wymawiać, to nie umiem pisać! A ona zrobiła kartkówkę... Będzie lufa jak nic! -.-
Jak to babcia powiedziała "Jakby się wszystkim przejmować, to by osiwiał człowiek na poczekaniu".
Trzeba patrzeć na to tak: "Każdą lufę da się poprawić..."
Jedyną happy informacją jest to, że w poniedziałek (Mikołajki) będę pomocnikiem św. Mikołaja [Grześka] (bo organizujemy klasowe przebieranie i chodzenie po klasach. Będzie dzicz :D ) Jednym z pomocników. Ja jestem Aniołkiem a Andzia Diabełkiem. :DD
I to, że zrobiło piękną zimę. Będzie fotka w następnej notce. ;)
Verba - Młode wilki 7
Baj ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz