niedziela, 2 grudnia 2012

Z pamiętnika ogrodnika

Hej. xd
"Z pamiętnika ogrodnika" czyli z mojej życiowej roli, której chociażbym nie wiadomo jak chciała nie mogę zmienić.
Jak widzicie - nowa szata graficzna. Może nie jest jakoś specjalnie cudna, ale jest a to jest najważniejsze. Jak mi przyjdzie wena to stworzę coś innego, ale nowy szablon nie pojawi się wcześniej niż na wiosnę. Z dwóch powodów. Jakich? O tym na wiosnę. :)
Dzwoniłam do babci z życzeniami na Dzień Babci. I właściwie nic się nie dowiedziałam poza tym , że Patrycja jest na zimowisku.
Widzę, że troszkę straciłam na popularności blogowej, ale postaram się to nadrobić. :)
Wczoraj tak bardzo kibicowałam naszym Szczypiornistom, ale niestety... Nie udało się im pokonać Szwedów. Ale gra była piękna!
Ta notka pojawiła by się już dużo wcześniej, ale... No właśnie! Weszłam na GG! Tak mi to dużo czasu zajmuje, że właściwie jak z kim gadam nie jestem w stanie robić nic innego! Szczególnie jak pisze do mnie 10 osób. Dlatego rzadko wchodzę na Gadu. A później jeszcze mi się komp wyłączył. Jak zwykle wtedy, kiedy mi to w ogóle nie odpowiada. Jak to mój stary, zły komp!
Ponieważ mimo wszystko mam dobry humor notka będzie wesoła, ale nie braknie w niej dwóch rzeczy, które mnie doprowadzają do białej gorączki! Najpierw jednak rzeczy dobre.
Wczoraj był koncert charytatywny "Noworoczny Dar". Brałam w nim udział, tzn. śpiewałam. Nie no ogólnie to było git. Fajne towarzystwo i podobno się wszystkim podobało, a to najważniejsze.
Jutro może pojadę na zakupy. No właśnie! MOŻE. Ale nic straconego, bo po niedzieli zostanie mi jeszcze tydzień wolnego. Mało! No, ale trudno...
Na feriach z deczka mi się nudzi. A mianowicie dlatego, że cały czas siedzę w domu. Czas zabijam czytając "Quo Vadis", które bardzo mnie wciągnęło. Mimo, że to lektura, a ja zawsze mam uprzedzenia co do lektur. Po prostu jak wiem, że coś muszę przeczytać mimo mojej woli to nijak nie mogę się do tego zabrać, ale z tym było inaczej. Po prostu od zawsze mi się to podobało! Historia zakazanej miłości, prześladowanie Chrześcijan i ta tamtejsza niesłychana ufność Bogu. Bez granic miłości co teraz praktycznie się nie zdarza. Co prawda mam tę gorszą sytuacje, że ja już dobrze wiem co się będzie działo, bo oglądałam film, ale mimo wszystko jest cudnie! No i oczywiście komp.
Właśnie jak już doszłam do komputera i nudów. Z nudów zaczęłam szukać w sieci blogów znanych osobowości polskiej polityki, kultury, rozrywki, dziennikarstwa. Pierwszym blogiem był blog Napieralskiego, ale jak zobaczyłam nieaktualną notkę, to mi się odechciało czytać. Później Pawlaka, ale w połowie mnie znudził, a na końcu Palikota - błazna polskiej polityki. (Jeżeli kogoś uraziłam moim stwierdzeniem to po stokroć przepraszam, ale niestety nie mogę o nim myśleć inaczej jak o błaźnie.) Powiem Wam, że jego blogowy dziennik nawet mnie rozbawił. Jego humor na poziomie niższym od zera i brak jakiegokolwiek wyczucia w słowach jest tak żałosny, że aż zabawny. Nie mogę na ten temat powiedzieć nic więcej. Dziwię się tym ludziom, którzy go popierają i równocześnie apeluję : LUDZIE! OPAMIĘTAJCIE SIĘ!! Jeżeli chcemy Polskę już totalnie zrównać z błotem to popierajmy takich ludzi, ale chyba jednak nikt tego nie chce...
Najbardziej zaciekawił mnie i urzekł swoją naturalnością blog Kasi Zielińskiej, którego adres podaję:
katarzynazielinska.bloog.pl
Polecam!
Zawiodłam się na blogu Kaci Cichopek. No trudno...
Jeśli znacie adresy blogów polskich gwiazd, tylko błagam nie polityków, bo mam ich już dość, to podajcie mi adres. :)
A co mnie wkurza?
Sprawa katastrofy smoleńskiej, a tak właściwie to Rosja. No przepraszam bardzo, ale z mojego punktu widzenia nie możemy mówić o jakiejkolwiek przyjaźni pomiędzy nami a Rosjanami. Podawanie nam raportu, który nadaje się tylko i wyłącznie na makulaturę, zatajanie niektórych wątków i wytaczanie na świat spraw takich jak to, że ś.p. gen. Błasik był pijany podczas lotu jest, delikatnie mówiąc, nie ma miejscu. Jak czują się rodziny tragicznie zmarłych? Jak bardzo Rosjanie chcą zniszczyć honor polskich żołnierzy, generałów, najważniejszych osób w państwie?! Jest to aż bijące po oczach i nadzwyczaj niemoralne! Jeżeli ktoś ma jeszcze jakiekolwiek złudzenia o dobrych intencjach Rosjan, to gratuluję głupoty. Co raz bardziej zaczynam wątpić w to, że to był tylko wypadek. Ponad to z przykrością muszę stwierdzić, że polski rząd nie robi kompletnie nic! Żadnego kroku w tej sprawie, żadnej chęci przyciśnięcia Rosjan. Nic! Może i polscy piloci nie byli do końca bez winy, ale na Boga! Rosjanie też nie są święci! Kto to był ten tajny generał w wierzy kontroli lotów na lotnisku Siewiernyj? Dlaczego dane na temat pogody tak bardzo odbiegały od siebie w tak krótkim czasie? Dlaczego pomimo komendy "Odchodzimy" samolot cały czas się zniżał? Wieża popełniła wiele błędów, a mimo to uważa, że ze strony Rosjan wszystko było doskonałe. Tak, jak zawsze nieskazitelni Rosjanie... Dla nich zawsze Polska będzie jedynie małym krajem, którym można pokierować jak marionetką. Przecież w ich oczach dalej należymy do NICH, bo oni do rozległe państwo. Czy znowu będziemy słuchać mataczenia prawdy przez Rosjan? Czy znowu dowiemy się co tak na prawdę się wydarzyła za dziesiątki lat? Czy tak jak Katyń ta katastrofa długo zostanie tajemnicą? Znając Rosjan i nas wiecznie obijający się rząd zapewne tak.
Drugą rzeczą jest odwieczny podział Polski przez samych mieszkańców. Ci z "wielkich miast" zawsze twierdzą, że jak ktoś mieszka na wsi, to już jest kompletnym nieudacznikiem, gorszym pod każdym względem, na niczym się nie zna i w ogóle. Niestety, moje drogie pępki świata, tak nie jest. Ja sama mieszkam na wsi a mimo wszystko nie czuję się gorsza od obywateli wielkich miast. (Oczywiście nikogo nie mam tutaj zamiaru obrażać, bo nie wszyscy tacy są) Nie uważam, że jestem głupsza, że nic nie rozumiem i nie mam wyczucia stylu. Uczę się bardzo dobrze i po skończeniu liceum mam zamiar iść na studia medyczne. Za modą na ślepo nie podążam, ale jeżeli coś mi się spodoba - ok, kupuję, mam. Podział Polski na A i B, a nawet C i D jest moim zdaniem kompletnie nie na miejscu. Przecież wszyscy jesteśmy Polakami i nie powinniśmy się dzielić na tych "ważniejszych", bo z miasta i tych, według miastowych, "gorszych", bo ze wsi. Tak bardzo denerwuje mnie opinia - "Ze wsi? O bosh... Co za wieśniak! Żal" I co z tego? Każdy jest równy! Czasami wielkie państwo z miasta jest gorsze niż ze wsi! Tak samo denerwuje mnie podział na inteligencje Polski zachodniej i głupotę Polski wschodniej. To jest tylko opinia tych, którzy posiedli "wszystkie rozumy"! Jeżeli tak będziemy myśleć, to świadczy to tylko o naszej głupocie. WSZYSCY JESTEŚMY RÓWNI! Pamiętajcie!!!

Zastanawiam się nad wzięciem udziału w konkursie graficznym na blogu caputella.blog.onet.pl Dobra... Nad tym jeszcze muszę myśleć, bo nie wiem jak będzie z moim czasem, a nie chcę zaniedbywać tego bloga i mojego opowiadania, wiec...

  Manchester - Lawendowy
baj ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz