niedziela, 2 grudnia 2012

Jest czad.

25 maja 2011r 12:05 Sylwia Grzeszczak - Małe rzeczy
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Hej wszystkim! Wow! Ale dawno nie pisałam. Miesiąc temu... No, ale cóż. Szczerze powiedziawszy to mam pewne plany co do mojego bloga. Otóż nie wiem czy nie zacząć pisać dziennika. Tzn. teraz, kiedy już nauki prawie nie ma, jestem codziennie na kompie. Mogłabym coś naskrobać na bloga. Byłby to mój dziennik. Tylko... nie powiadałabym wtedy o nowych notkach. Ale wy wiedzielibyście, że będą się one pojawiać codziennie. Z drugiej zaś strony nie byłby to taki normalny dziennik jak dziennik, bo np. na wycieczce nie będę mieć raczej dostępu do kompa i nie mogłabym pisać codziennie, więc napisałabym wtedy notatkę z pamiętnika. Czyli jakby to uporządkować, to mój blog byłby pamiętniko-dziennikiem. Tak! I tak się stanie. Już postanowione. Bo np. jeśli będę w Warszawie i będę mieć dostęp do kafejki internetowej to będzie to całkiem fajne - zdawanie relacji z wyjazdu. U mnie codziennie dzieje się coś ciekawego, więc moje przemyślenia na temat dzisiejszego dnia mogłyby być interesujące. ;) Nie zapominałabym o ważnych rzeczach, co zdarza mi się gdy nie pisze dłuższy czas. Jeżeli notki będą pisane codziennie, to powiadamiać o nn nie będę a jeżeli wedrze się w nie dłuższa przerwa, to powiadomienie nastąpi normalnie. Jak to będzie wyglądać zobaczycie jutro wieczorem. :) Dziękuję za uwagę! A teraz przechodzę do kartki z pamiętnika, bo dawno nie pisałam.
Zacznę może od tego, że jak wiadomo już niedługo zaczyna się czerwiec, a co za tym idzie coraz bliżej wakacje! W związku z wakacjami mam już zapewniony wyjazd. Od 16 do 21 lipca jadę do Warszawy. Sponsoruje mój wyjazd Unia Europejska. Jedziemy z tego projektu a przedmiotów ścisłych. Jestem przeszczęśliwa, bo najpierw miały jechać tylko klasy II gimnazjum, ale na szczęście pojedzie też część osób z klasy I. Ja jestem co prawda w II więc i tak bym jechała, ale z II z dziewczyn jestem tylko ja, a tak to z I gimnazjum jedzie moja przyjaciółka, więc jestem szczęśliwa.
O Sławku pisać nic nie będę, bo nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Jesteśmy razem od 3 miesięcy <3 i jestem szczęśliwa. Więc co można jeszcze więcej na ten temat pisać...?
W sobotę byłam u Justyny. Miałyśmy ekstra plany, ale kiedy do niej przyszłam to się zachmurzyło i... rozpoczęła się burza. Przeczekałam burze i zamiast wypadu na wieś przegadałyśmy cały ten czas. Ale i tak było bombowo! :D
W niedziele była u mnie kuzynka. Stworzyłyśmy opowiadanie, które będziecie mieli okazje przeczytać na końcu dzisiejszej notki. A oprócz opowiadania... Siedziałam sobie na podwórku z kuzynką. I w pewnym momencie idealnie nade mną przeleciał... bocian. Kuzynka stwierdziła, żebym na chłopaków uważała, bo bocian to nie wiadomo co może przynieść. ;p
W niedziele mamy festyn rodzinny u nas pod szkołą. Tata od 18 do 20 sprzedaje lody,  hahaha. xd A ja na festynie będę od początku tj. od 14. Mam nadzieję, że będzie fajnie. Robimy przedstawienie - nowoczesnego kopciuszka. Jestem jedną z córek macochy i podoba mi się moja rola. :D  każdym razie z tego będzie niezła komedia. ;)
jutro mam konkurs piosenki angielskiej. Trzymajcie za mnie kciuki! Śpiewam "When I look at you" Miley Cyrus. Mam nadzieję, że dobrze mi pójdzie.
A teraz usprawiedliwienie dlaczego piszę notkę, a nie siedzę w szkole. Otóż wczoraj byłam u dentysty-sadysty. Założył mi lekarstwo do zęba (trutkę). Oczywiście ząb zaczął mnie boleć. Wypiłam APAP ale mi to nie wiele pomogło. Zasnęłam ok. 3 nad ranem, a rano obudziłam się z bólem głowy, więc zostałam w domu. Znaczy obudziłam się... zostałam obudzona przez telefon, bo Kaśka do mnie pisała.

A teraz chciałabym Wam przedstawić moją i mojej kuzynki ostatnią twórczość. ;))
OPOWIADANIE
O tym, że tytuły piosenek świetnie pasują do niektórych opowiadań o całkiem przypadkowych przygodach. ;)

   Pewnego dnia, gdy nadeszło już pomarańczowe lato, wybraliśmy się z kumplami na plaże. Czerwone słoneczko oświetlało złocisty piach i odbijało się kryształkami w morskiej toni. Obok nas opalały się Monika dziewczyna ratownika i Beata z Albatrosa. Nie zwracałem na nie zbytniej uwagi. Słońce i cichy szum morskich fal sprawiły, że nadeszła mi ochota na sen. Kiedy nagle usłyszałem głośny huk. Niedaleko brzegu przepływał parostatek. Sen przeszedł mi natychmiast. Nie wiedzieliśmy co mamy ze sobą zrobić.
Nadchodził już wieczór, kiedy mój przyjaciel wiatr (My friend the wind) zamienił się w groźny sztorm. Było chyba 10 w skali Beauforta. Postanowiliśmy więc całą naszą imprezę przenieść do klubu. Gdy na naszym stole pojawiła się wódka Sobieski poczułem, że moje życie nabiera barw. Zauważyłem, że na sali dziewczyny są gorące. Wtedy to podeszła do mnie najarana Anka o pięknych blond włosach. Zauważyłem, że jest bardzo sexualna.
- Przeleć mnie. - zaproponowała wprost.
- Dobrze moja mała blondyneczko. Tylko zdejmij ubranie - odpowiedziałem.
- A Ty całuj mnie...
Szczerze powiedziawszy niewiele pamiętam co było potem, a to co pamiętam nie nadaje się do publikacji.
   Rano obudził mnie potworny ból głowy i właśnie wtedy uświadomiłem sobie, że ja kaca mam silnego. Po opanowaniu koszmarnego bólu postanowiłem zrobić w internecie test na poziom IQ, gdy nagle rozległ się głośny dzwonek do drzwi. Za nimi stała dziunia z poprzedniego wieczora. W ręce trzymała test ciążowy. Co więcej! Okazało się, że to moja sąsiadka.
Przez pewien czas ukrywałem się w piwnicy u dziadka. Po pewnym czasie uświadomiłem sobie, że od obowiązków i tak się nie wymigam. Powiedziałem sobie "wstań!" i wyszedłem na światło dzienne. Na mojej drodze znów pojawiła się Anna Maria. Postanowiłem się z nią spotkać. Na przeprosiny kupiłem jej czerwone korale. Jej czarne oczy pokryły się mokrą zasłoną łez. Ale nie były to łzy smutku. Cieszyła się, że będzie mnie mieć przy sobie. W przeciwieństwie do mnie...
Tydzień temu kupiliśmy złote obrączki, a jutro jest nasze wesele. Anka nie twierdzi już, że każdy facet to świnia.
Mi jest już wszystko jedno. I tylko kumple wkoło w podnieceniu powtarzają, że "Rudy się żeni!"
KONIEC
Na dzisiaj to już jest koniec. Pa ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz